Obecne nastroje na rynku są nacechowane znacznym niepokojem, w dużej mierze podsycane przez międzynarodowe spory handlowe. Działania podjęte przez prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ceł, wraz z odpowiednimi środkami odwetowymi ze strony Chin, wywołały znaczną presję spadkową na akcje, co budzi obawy wśród obserwatorów rynku.
Główne indeksy pod presją
Turbulencje znacząco wpłynęły na kluczowe indeksy giełdowe.
Nasdaq Composite spadł już na terytorium rynku niedźwiedzia, notując znaczny
spadek o 22% od swojego poprzedniego szczytu. Podobnie,
S&P 500 doświadcza znacznego napięcia, cofając się o
16% od swojego szczytu i zbliżając się do technicznej definicji rynku niedźwiedzia. Analitycy uważnie monitorują krytyczny
poziom wsparcia 5200 dla S&P 500. Nieutrzymanie tego poziomu do końca tygodnia może sygnalizować dalsze spadki.
Analityk ostrzega przed potencjalnym załamaniem
Strategowie techniczni podkreślają niepewną pozycję rynku.
JC O’Hara, główny analityk rynku w
Roth MKM, zwrócił uwagę na delikatne nastawienie techniczne. Zasugerował, że negatywne wydarzenia mogą doprowadzić do gwałtownego spadku, potencjalnie spychając S&P 500 w kierunku
poziomu 4850. Taki ruch oznaczałby spadek zbliżający się do
21% od jego ostatnich szczytów. Najnowsza historia, obejmująca gwałtowne, następujące po sobie dzienne spadki, często poprzedzała bardziej znaczące wyprzedaże, zanim rynki ostatecznie znalazły dno.
Wzrost zmienności w obliczu oznak kapitulacji
Wskaźniki rynkowe odzwierciedlają wzmożony strach inwestorów.
Ari Wald z
Oppenheimer zauważył, że chociaż rynek wykazuje oznaki zbliżające się do
kapitulacji, nie można wykluczyć dalszych minimów. Skok
indeksu zmienności CBOE (VIX), często nazywanego "miernikiem strachu" na rynku, powyżej
poziomu 40 podkreśla ten skrajny niepokój. Wald sugeruje, że nawet jeśli nastąpi krótkoterminowe odbicie S&P 500, znaczny opór może zostać napotkany w pobliżu jego
200-dniowej średniej kroczącej w okolicach 5760, która jest nadal znacznie powyżej obecnych poziomów. Uważa on, że rynek wymaga okresu stabilizacji, zanim nastąpi trwałe ożywienie.